12.10.2020, Rugia, Niemcy

W piątek musieliśmy być w Słupsku, więc postanowiliśmy spędzić weekend nad morzem. Słupsk okazał się całkiem ciekawy, trochę poniemieckich rzeczy, zamek, spichlerze czy Wieża Czarownic. Po południu dojechaliśmy do Międzyzdrojów. Pierwszy raz tam byliśmy. Kurort jak się patrzy i nawet trochę ludzi było.

W sobotę wybraliśmy się do Niemiec. Najpierw Stralsund, wpisane na listę Unesco. Całkiem ciekawe miasteczko u progu Rugii. Natomiast sama Rugia była naszym celem, a przede wszystkim jej wapienne klify. Wyglądają dość fajnie, ale spodziewałem się trochę lepszego widoku z góry. Zapewne najlepiej je oglądać jednak z morza...

W niedzielę rano oglądaliśmy atrakcje dookoła Międzyzdrojów. Zaczęliśmy od wzgórza Gosań, potem poniemieckie baterie V3, wzgórze Zielonka i jezioro Turkusowe. Takie to trochę wypełniacze czasu. Po lunchu ruszyliśmy w 650 km podróż do Warszawy. Łącznie w 3 dni zrobiliśmy 1820 km :0.

27.9.2020, Dolomity
Spędziłem fantastyczny weekend w Dolomitach. Są już zdjęcia. Prowadzę relację na forum f4f
1.9.2020, Rodos

Kupując Rodos na jedną dobę, nie spodziewałem się zbyt wiele. Ot, taka typowa wakacyjna miejscówka dla zorganizowanych turystów. Dopiero później jak zacząłem czytać co tam można zobaczyć, byłem zaskoczony ogromnym średniowiecznym miastem.

LOT na wakacje za niecałe 200 zł dał okazję do zobaczenia tego miejsca. Lecąc tam, w niedzielę wieczorem, mogłem nawet za darmo wybrać miejsce w biznesie na szerokim fotelu w Boeingu 737. Mając złe doświadczenie z Bułgarii, postanowiłem zwiedzić po backpackersku ;-). Wsiadłem w autobus lotniskowy, w centrum złapałem kebaba w picie i poszedłem 2km z buta do hotelu. Miałem cały poniedziałek na zwiedzanie. 3h zeszło mi na stare miasto, które jest fantastyczne. Warto się przejść wzdłuż murów, ale i oczywiście zagubić w malutkich uliczkach. Ludzi nie było zbyt dużo, więc miałem sporo z uliczek tylko dla siebie. Wczesnym popołudniem, dogrzało mnie słońce już sporo, więc wsiadłem w klimatyzowany autobus do Lindos. Na miejscu jest piękna zatoczka, wzgórze z zamkiem i na jego stokach białe domki. Wygląda to super. Miałem tylko 45 minut, bo te autobusy tak często nie jeździły, a nie chciałem ryzykować powrotu na lotnisko na styk. Nie udało mi się więc wejść do zamku, ale miasteczko udało się zwiedzić.

Po powrocie do miasta Rodos, podjechałem jeszcze na Akropol, ale są tylko 3 kolumny postawione i kupa kamieni. Zwiedzam jeszcze tutejszy zamek i zbieram się na lotnisko, kończąc ten wspaniały dzień.

24.8.2020, Burgas, Bułgaria

Burgas kupiłem tak bez przekonania na długi weekend korzystając z promocji LOT na wakacje za 150 zł, ale potem czytając ile jest ciekawych miejsc w Bułgarii to żałowałem, że nie przyjechałem tu choć na tydzień. Stwierdziliśmy więc zatem, że zobaczymy pobliski Nesebyr, Sozopol i może coś jeszcze, a resztę czasu spędzimy nad basenem i morze. Wypożyczyliśmy trupa w wypożyczalni addcar, który zresztą potem odbił się czkawką, bo oskarżyli mnie o szkodę, której nie zrobiłem.

Spaliśmy blisko Nesebyr w jednym z ośrodków, które są przeznaczone dla biurowych turystów. Mieliśmy całkiem przestronny apartament i basen też dawał radę. Pierwszego dnia pojechaliśmy do Nesebyr, które jest średniowiecznym tureckim miasteczkiem wpisanym na listę Unesco. Miasteczko jest super. Piękna zabudowa - parter z kamieni, a od piętra z drewna. Do tego bardzo stare kościoły.

Drugiego dnia ruszyliśmy na południe. Była jednak niedziela i na drogach był straszny ruch. Przejechaliśmy przez Burgas, zajrzeliśmy do zamku w Ravadinovo i obejrzeliśmy Sozopol, który jest taką miniaturką Nesebyru

11.8.2020, Neapol, Włochy

Zamiast USA i Hiszpanii, w ostatniej chwili kupiliśmy Neapol. Chcieliśmy zrobić namiastkę wakacji dla naszego dziecka, więc zarezerwowaliśmy hotel z basenem w Pompejach. Zarezerwowałem też najtańszy samochód, a otrzymałem Opla Mokkę z automatem. Prosto z lotniska pojechaliśmy zobaczyć stare miasto w Neapolu. Jego autentyczność robi wrażenie. Jest zaniedbane, ale z klimatem. Chodzą koguty i wisi pranie ;-). Potem pojechaliśmy na Wezuwiusz. Pięknie się wnosi ponad miastem i z niego też są super widoki. Dojeżdża się całkiem wysoko, a potem trzeba mieć rezerwację online na parking, więc wróciliśmy. Wieczorem zwiedziliśmy jeszcze Pompeje i byliśmy pod mega wrażeniem. Nie spodziewaliśmy się, że ruiny są tak wielkie i tak dobrze zachowane/odrestaurowane.

Drugi dzień to wybrzeże Amalfi. I w Amalfi, i w Positano, spędzamy sporo czasu i podziwiamy widoki. Jest bardzo pięknie. Na plażach też sporo ludzi.

Trzeciego dnia zrywam się z rana zobaczyć Pałac Królewski w Caserta. Niestety otwierali dopiero za 1.5h, ale i tak z zewnątrz ładny. Potem podjechałem zobaczyć słynne osiedle Scampia z przerażającymi budynkami. Później już wszyscy ruszyliśmy do Paestrum. Pięknych ruin z ładnie zachowanymi świątyniami. Była ogromna kolejka do wejścia, za to wszystko było widać jak z dłoni zza ogrodzenia, więc darowaliśmy sobie stanie w kolejce. Zjedliśmy natomiast wspaniały obiad w pobliskiej restauracji. Potem odwiozłem resztę do hotelu, a sam ruszyłem 200 km do Kalabrii. Celem była Isola di Dino, czyli takie mini Capri. Obok są też wspaniałe plaże z łukami skalnymi. Są one oddzielone dość wysoką przełęczą, więc mało kto tam dociera. Widoki za to pierwszorzędne.

Czwarty dzień to już tylko powrót do Warszawy.

Archiwum
2020 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2019 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2018 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2017 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2016 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2015 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2014 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2013 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2012 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2011 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2010 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2009 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2008 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2005 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2004 12 11 10 9 8 7 6 5

top

© 2020 Piotr Wasil