18.5.2024, Łotwa

Weekend spędziłem na Łotwie. Po służbowym wyjeździe do Krakowa, poleciałem za 59 zł do Rygi. Wynająłem samochód i odwiedziłem najpierw Kuldigę. Ta miejscowość niedawno została wpisana na listę Unesco i jest bardzo urokliwa. Po lunchu wróciłem się w stronę Rygi i odwiedziłem Park Narodowy Kemeri. Jest to zespół bagienny, gdzie można pospacerować drewnianą ścieżką o długości 3,3 km. Jest bardzo ładnie. Zaglądam jeszcze do Jurmały nad morze i wieczór spędzam na starówce w Rydze. Byłem tu ostatnio 22 lata temu... Starówka jest przepiękna i jak można się spodziewać, pełna ludzi, szczególnie, że to piątek wieczór.

Z rana pojechałem jeszcze do Jełgawy zobaczyć pałac i stary kościół oraz do Rundale, gdzie też jest zespół pałacowy. Niestety jeszcze wszystko było zamknięte z powodu wczesnej pory. Z zewnątrz też ładne :-). O 11 musiałem być już na lotnisku na lot powrotny do Warszawy.

Mimo krótkiego pobytu, na pewno warto było.

15.5.2024, Czechy

Na majówkę mieliśmy kupiony Iran, ale ze względu na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie, Lufthansa odwołała rejsy. Nawet to i dobrze, bo odechciało nam się lecieć do Iranu i ryzykować zbłąkaną bombę. W zamian, pojechaliśmy do Czech. Jest tam mnóstwo do zobaczenia, a ja byłem zaledwie w Ołomuńcu jeszcze za czasów studenckich, no i oczywiście w Pradze oraz po czeskiej stronie Sudetów. Tym razem ruszyliśmy zwiedzać zabytki wpisane na listę Unesco.

Zaczęliśmy od Kromieryża z ładną starówką i Pałacem Biskupów. Spaliśmy w Brnie, gdzie jeszcze zobaczyłem Willę Tugendhatów, ale tylko z zewnątrz. Potem Pałac w Lednicach-Valticach. Następnie przepiękne miasteczka Trebić i Telcz, a potem perełka, czyli Czeski Krumlov. Tutaj niestety nasz najmłodszy syn rozłożył się na ucho i trzeba było wracać do Polski. Po drodze wpadliśmy tylko do Holasovic. W planie mieliśmy jeszcze Kladruby, Litomyśl i kościół św. Jana, ale musimy to zostawić na następny raz...

29.4.2024, Alesund, Norwegia

Jestem po szybkim weekendzie, przeloty z Gdańska piątek-niedziela kupowane 2 dni przed za 450 RT. Jestem w szoku jak Wizzair całkowicie wypełnia swoje A321...

Samochód - Sixt za 600 zł z pełnym ubezpieczeniem, wziąłem economy, dostałem Kia Niro plugin hybrid. Nawiasem mówiąc byłem w szoku jak dobry jest ten samochód i palił mi 4.3 litra pomimo całkowicie rozładowanej baterii (taką dostałem i nie ładowałem).

Hotel Aalesund airport. 450 zł za dwie noce, hotel 3*! Co prawda pokój w takim motelowym aneksie, ale wystarczająco duży, czysty, ciepły, itd.

Warunki drogowe, w tym zamknięte drogi - https://www.vegvesen.no/ Niestety mój plan trochę spalił na panewce ponieważ Droga Trolli i dalej na południe za Geiranger drogi były zamknięte o tej porze roku...

O 17.30 wyjechałem w kierunku Runde. Ponad 2h drogi. Na miejscu jest szlak na klif z maskonurami. Trochę znaki na szlakach są niewidoczne (nie da się przeczytać co tam jest) i poszedłem sporo dookoła i stromo. Na ścianie trochę ludzi, a maskonury podfruwają bardzo blisko. Mega miejsce. Z powrotem spóźniłem się na prom i czekałem 45 min. Dojechałem do hotelu na 23.

Dzień 2 - ruszyłem przed 7 do Geiranger. Na widokach na fjord byłem sam. Widoki zapierają dech w piersi. Jak dojechałem do wioski to stał prom do Hellesylt i było tylko kilka samochodów. Rozważałem by go wziąć ale pojechałem jeszcze na punkt widokowy za miejscowością (dalej droga była zamknięta). Z góry widziałem jak prom odpłynął... Odpływał o 9:30 i jeszcze dwa rejsy były tego dnia. Zapytałem jeszcze w punkcie o Drogę Trolli, ale pani potwierdziła, że zamknięta i że niektórzy idą na punkt widokowy 2h. Nie mam czasu na to...

Pojechałem na Atlantic Road. Długo się jedzie i znowu prom mi uciekł. I to dwa razy (po pół godzinki czekania). Atlantic Road lekko mnie rozczarowało. Poza tym zakrzywionym mostem jest tak sobie. Natomiast dalej w stronę Kristiansund jest bardzo ładnie. Dalej w stronę Trondheim też ładnie, przepłynąłem tylko promem do Halsa i zacząłem wracać do Alesund. Dojechałem do hotelu o 19 padnięty totalnie i pomimo 4 kaw dzisiejszego dnia, zasnąłem od razu.

Niedziela już niestety tylko powrót o 9:20. Pomimo tego, genialny weekend i bardzo polecam.

7.4.2024, VFA
Wróciłem z Zambii, Zimbabwe (tylko wodospady Wiktorii) oraz z Botswany. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.
29.2.2024, Karaiby
Wróciliśmy z Karaibów. Oprócz Miami, zobaczyliśmy Antigua, Montserrat, St. Kitts and Nevis, St. Martin i Dominikanę. Zdjęcia już są.
Archiwum
2024 5 4 3 2 1 2023 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2022 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2021 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2020 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2019 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2018 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2017 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2016 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2015 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2014 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2013 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2012 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2011 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2010 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2009 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2008 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2005 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2004 12 11 10 9 8 7 6 5

top

© 2024 Piotr Wasil