Moje Przeloty
Odwiedzone Kraje

7.6.2009, Zdjęcia z San Marino i Malty.
Zebrałem się trochę i wrzuciłem zdjęcia z San Marino i Malty. Zostały do obróbki jeszcze Włochy, ale to może za tydzień.

29.5.2009, relacja z San Marino i Malty.
Wrzuciłem relację z San Marino i Malty. Na zdjęcia przyjdzie jeszcze trochę poczekać.

15.5.2009, Florencja.
Drugi dzien na Malcie poswiecilismy na zwiedzanie Valetty. Miasto wpisane jest na liste UNESCO i jest pieknie polozone nad morzem z bardzo wysokimi murami. Przy bramie glownej odbywal sie akurat pokaz starych i swietnie zachowanych samochodow, niektore sportowe wozy nigdy sie nie starzeja... Pochodzilismy dookola miasta i postanowilismy pojechac jeszcze do tzw. The Three Cities, gdzie architektura jest tez calkiem ciekawa. Niezle jest tu nadbrzeze z wielkimi jachtami. Przy okazji zobaczylismy stad jak przy Valetcie zacumowany jest przeogromny statek, cos jak Titanic. Ostatnie godziny na Malcie spedzilismy w knajpce, gdzie po raz kolejny doswiadczamy niemilej obslugi oraz w drodze na lotnisko, gdzie kierowca po przyjeciu czesci pasazerow pozostalych nie wpuszczal z bagazem i niezle sie przy tym wydzieral. Kurde, autobus na lotnisko, wiec chyba mozna sie spodziewac, ze ludzie beda mieli bagaze? Ogolne wrazenie jest takie, ze ludzie na Malcie nie sa mili. Szkoda.
W Pisie wyladowalismy po 20.30 i tutaj tez mamy najdrozszy nocleg w trasie, az 50e za pokoj 2-osobowy bez lazienki. Masakra jakas, jak szukalem czegos taniego to byly sale np. 8-osobowe, ale trzeba bylo wynajac caly pokoj i zaplacic za wszystkie lozka. Bez sensu. Tu, podobnie jak i we Florencji, hostel to jest wlasciwie mieszkanie, gdzie wlasciciel przyjezdza jak sie do niego zadzwoni, zostawia klucze, bierze kase i rano sie wychodzi zamykajac samozatrzaskowe drzwi.
Dzis rano pojechalismy do Sieny. Miasto jest bardzo zachwalane jako perelka, lecz az tak bardzo nie rzuca na kolana oprocz jednej katedry i jednego placu. Mielismy tez mega pecha do autobusow, ja chcialem w sumie isc z dworca do starego miasta, w informacji mowili by podjechac byle jakim autobusem. No to podjechalismy, tyle, ze w 2 strone za miasto... Z powrotem kierowca w autobusie tez wskazal nam zly autobus, ktory mial jechac na dworzec. Wywiozl nas w 2 strone i dobutowalismy 5 min po odjezdzie naszego pociagu do Florencji. No i wlasnie teraz telepiemy sie innym z przesiadka w Empoli.

Archiwum
2009 7 6 5 4 3 2 1 2008 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2007 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2006 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2005 12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 2004 12 11 10 9 8 7 6 5

Designed by Piotr Wasil written in PHP by Marcin Lubojański. All rights reserved.